Gospodarstwo w Gorcach: jak kury, siano i cisza nauczyły mnie więcej niż biuro
Przez dziesięć lat siedziałem w korporacyjnej klatce. Excel, sprawozdania, spotkania. Potem przyjechałem w Gorce na jeden weekend. Zostałem na trzy lata. Nie chodzi tylko o góry, ale o coś pierwotniejszego – o rytm pracy, który wyznaczają kury, słońce i wiatr. Kiedy pierwszy raz wjechałem na drogę prowadzącą do Dworek Gorce online, myślałem, że to kolejny…
