Jak moja przygoda z zakupem ubezpieczenia online skończyła się rozmową z agentem
Kupiłem ostatnio ubezpieczenie komunikacyjne. Plan był prosty. Wejdę na porównywarkę, wklepię dane, wybiorę najtańszą opcję, zapłacę i wrócę do swoich spraw. Tak to sobie wyobrażałem. Internet miał mnie wyzwolić od rozmów, od sprzedawców, od agentów. Szybko, samodzielnie, bez zbędnego gadania. No cóż, życie zweryfikowało ten plan dość szybko. Wszystko zaczęło się zgodnie z planem. Ceny…
